Ostrożnie z zastrzykami

2018-12-03

Iniekcja to chyba jeden z najbardziej znanych o charakterystycznych elementów wizyty u lekarza, procesu leczenia i wizyt lekarskich u dzieci. Igła wprowadzona pod skórę, do mięśnia lub do żyły, pozwalają na bardzo szybkie i bezpieczne dotarcie leku w wybrane miejsce w organizmie. Mimo wszystko jednak iniekcja http://budwod.eu/oferta/izolacje-cisnieniowe/ nie cieszy się dużą popularnością, dzieci nie kryją się ze swoim strachem, a dorośli robią minę do złej gry. Niby prosty schemat i dość bezpieczna forma wskazują na to, że zastrzyk jest dobry na wszystko. W rzeczywistości trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy.

Przede wszystkim iniekcja może być źródłem uszkodzenia nerwu kulszowego, kiedy wykonuje się zastrzyk domięśniowy, a dokładniej iniekcja zastosowana jest na mięsniu pośladka. Istnieje również zagrożenie zatorem powietrznym, kiedy nieumiejętnie zrobiony zastrzyk do żyły sprawi, że powietrze dostanie się do krwi. Warto także wiedzieć o tym, że zastrzyki domięśniowe wymagają często stosowania dłuższych igieł, kiedy prowadza się lek do tkanki podskórnej lub tłuszczowej. Iniekcja może spowodować również zakażenie zarówno miejscowe, jak i ogólne. Dzieje się tak, kiedy w tym procesie zostają do krwi wprowadzone drobnoustroje. Równie ważne jest uważne prowadzanie leków do mięśni, tak, aby nie dotarły do krwioobiegu. Doświadczona pielęgniarka na pewno będzie wiedziała w jaki sposób musi być przeprowadzona iniekcja, żeby nie było najmniejszych strat na zdrowiu pacjenta. Oczywiście trzeba mieć także na uwadze fakt, że nie każdy pacjent spokojnie znosi wprowadzanie leków pod skórę, do mięśni czy do żyły. Dodatkowo często na pogotowiu zdarzają się osoby, którym zastrzyk jest niezbędny, a przez chorobę lub swój stan, są bardzo niebezpieczni i wtedy znacznie trudniej jest wykonać coś takiego.

Co jeżeli panicznie boimy się zastrzyku? Najlepiej jest po prostu nabrać dystansu do tego rodzaju sytuacji. Zamknięcie oczy, policzenie do 15, czy nawet wyobrażenie sobie pięknej, spokojnej plastycznej plaży może pomóc. Możemy także bez problemu poprosić pielęgniarkę o odwrócenie uwagi. Poplotkujcie o pogodzie, porozmawiajcie o zmianach w mieście, zajmij uwagę czymś innym, niż faktem, że zostanie zaraz pod twoją skórę wprowadzona igła. Z czasem istnieje szansa, że iniekcja nie będzie budziła już takich emocji, chociaż z pewnością będzie wymagało to odpowiedniego czasu i dobrej woli samego zainteresowanego.  Jeżeli jest bardzo źle, zawsze można zapytać lekarza o zamiennik, pamiętajmy jednak, że np. tabletki nie przyniosą ulgi w chorobie tak szybko, jak zrobi to zastrzyk. A to właśnie własnym zdrowiem powinniśmy się kierować w pierwszej kolejności.