Lampy filmowe jako element manipulacji

2019-04-08

Manipulacja to takie niezbyt pozytywnie odbierane słowo. Z reguły kojarzy się nam z pewną formą oszustwa, bądź fałszerstwa. Jej ofiary najczęściej są postrzegane jako osoby naiwne, często nie potrafiące poznać się na tym, że ktoś w ich otoczeniu ma wobec nich nieczyste zamiary, jeżeli chodzi o lampy filmowe http://lumensc.pl/sprzet-swiatlo-konwencjonalne.html.


Zapewne żaden z nas nie chciałby się stać właśnie taką zmanipulowaną osobą, jednak trzeba przyznać, że jest to bardzo trudne. Nie tylko ze względu na to, że mamy wokół siebie samych nieszczerych i pragnących naszej zguby osobników, na dodatek udających naszych przyjaciół, ale przede wszystkim na to, że sami się nabieramy na pewne rzeczy w rzeczywistości, która nas otacza. Na swoją obronę można stwierdzić, że jest to w taki sposób wprowadzone do naszej podświadomości, że często nawet takiej formy manipulacji nie dostrzegamy. Jednak sama podświadomość pracuje i często narzuca nam standardy, które zazwyczaj kłócą się z naszym życiowym myśleniem, jeżeli chodzi o sprawdzone lampy filmowe. Głównie chodzi o kwestię reklam i wszechobecnych wzorców, którymi zasypuje nas telewizja. Zazwyczaj są to odpowiednio spreparowane pod względem technicznym oraz psychologicznym krótkie (nasz mózg najlepiej i najbardziej efektywnie przyjmuje właśnie takie kilkunasto sekundowe produkcje i je zapamiętuje) filmiki, podkręcone dobrze dobranymi aktorami, rekwizytami i oświetleniem, a dokładniej mówiąc w kontekście sprawdzonych lamp filmowych.


Szczególnie właśnie tło oraz oświetlenie robią tu największą pracę. Na przykład reklama leku, przedstawiona przez zwykłą aktorkę lub aktora w białym kitlu lekarskim nie robi takiego wrażenia,jak taka sama reklama osadzona w scenerii szpitala, bądź przychodni lekarskiej, a odpowiednie oświetlenie podczas jej kręcenia podkreśla biel ścian, lub brak kolejek, które w rzeczywistości stanowią główny element, z których kojarzymy tego typu miejsca. Tutaj tego nie ma. Widzimy ładne, nowoczesne rzeczy, odpowiednio podkreślone grą światła i tłem, co daje nam złudne wrażenie, że gdy rzeczywiście pójdziemy do lekarza, zastaniemy tam również taką sielankową rzeczywistość w odniesieniu do lamp filmowych. Oświetlenie podczas filmowania reklam sprytnie skupia się na rzeczach, których podświadomie pragniemy, jak na przykład paski brzuch, bądź nowy, piękny samochód, którego będą nam zazdrościć sąsiedzi i rodzina.


Gra światła robi nam niezłego psikusa za każdym razem, kiedy włączamy telewizor i bardzo często się zdarza, że po obejrzeniu danego spotu reklamowego któryś raz z kolei (jak wiadomo, polska telewizja nie skąpi takich właśnie „przerywników” podczas emisji swoich programów), to nasza podświadomość przyjmuje za pewnik, że skoro coś usłyszeliśmy i zobaczyliśmy kilka razy, to jest to coś pozytywnego i wartego zapamiętania. Jak bardzo to jest częste, można sprawdzić, idąc do sklepu, bądź do apteki, gdzie na półkach mamy zatrzęsienie produktów wszelkiego rodzaju i ceny, ale kiedy widzimy znaną markę lub nawet znajomą z reklamy butelkę, bądź opakowanie danego produktu, od razu widzimy i słyszymy w swojej głowie kwestię z danej reklamy, bądź nasza podświadomość podsuwa nam pozytywne aspekty z tych telewizyjnych przerywników.